Frrrrr… Motylek

Nim skończyłam szyć spódnicę dla koleżanki, moją głowę zaprzątnęła już myśl, że córka mojej przyjaciółki niebawem kończy dwa latka. Jakby nie patrzeć – idealna okazja do uszycia kolejnej poszewki! Jak szybko postanowiłam, tak równie prędko zabrałam się do pracy. Najpierw koncepcja, potem wykonanie. Wykoncypował mi się motyl. Wykonał też 🙂


A to już efekt końcowy – czułki szyłam przy współudziale Misiaka 🙂

error

0 thoughts on “Frrrrr… Motylek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *