Chcesz być jak Scarlett O’Hara? Proszę bardzo. Tylko spraw sobie zasłonę

Modna sukienka – akt I

Niby nie podążam za modą i nie śledzę trendów, ale nie da się ukryć, że czasem moda dopada mnie. Nie żebym się jakoś przed tym szalenie broniła, ot po prostu czas poświęcam na inne przyjemności, a świadomość tego, co w trawie piszczy przychodzi do mnie raczej mimochodem. Chociaż bywa, że czasami wali we mnie niczym kule armatnie, zwłaszcza wtedy gdy przeglądam sobie Instagram. Albo Pinterest. Paluszek śmiga sobie po ekranie, o! fajna kiecka, śmiga dalej – znowu fajna kiecka, 10 minut później – o! jaka ładna sukienka. Kolejne zdjęcie (tak naprawdę tej samej sukienki) – to ja się przyjrzę, jak ona jest uszyta. No a później zdjęcie ląduje w zapisanych, a ja mam nadzieję, że plan uszycia się powiedzie.

IMG_5133

IMG_5170

IMG_5021

Modna sukienka – akt II

Zasadniczo snuć się po centrach handlowych nie lubię. No chyba że trzeba wybrać coś do domu, urządzić, upiększyć albo po prostu pooglądać, to wtedy to ja bardzo chętnie. A że do budowlanych marketów z ikeą na czele mam rzut beretem, to takie spacerki urządzam sobie dość często. I tak się przechadzając właśnie razu pewnego, w ikeowskim koszu z przecenionymi tkaninowymi produktami znalazłam zasłonę. Bawełnianą, żakardową, w pięknym niebieskim odcieniu. No przecież to idealna tkanina na moją nową sukienkę!

IMG_5198

IMG_4942

IMG_5117

Modna sukienka – akt III

Już w domu, siedząc otoczona gazetami, z gotową wizją sukienki, pełna zapału do pracy, poczułam nagle takie miłe ukłucie ekscytacji gdzieś w środku. No przecież ja jestem jak Scarlett! Może sukienka nie taka wyjściowa, a zasłona nie zerwana wprost z okna i nie z aksamitu, ale przecież podobieństwo aż bije po oczach. Jawiąc się sobie jako jedna z ulubionych bohaterek kultury, tym chętniej zabrałam się za szycie sukienki.

IMG_5496

IMG_5403

IMG_5382

Epilog

Znów uszyłam wersję próbną góry. Ponownie okazało się, że dobrze zrobiłam. Poprawki naniosłam, uszyłam kolejną wersję. Wyglądało na to, że jest jak trzeba, jednak dopiero uszycie góry z tkaniny docelowej pokazało, że nad sukienką można by było jeszcze popracować, ponieważ zasłona jest dość sztywna i nie układa się miękko na ciele. Z drugiej strony zbytnie dopasowanie mogłoby znacząco ograniczyć wygodę. Tym razem więc odpuszczę i będę cieszyć się nią taką, jaka jest, a o niedoskonałościach postaram się szybko zapomnieć.

IMG_5347

IMG_5339

IMG_5443

IMG_5216

Metryczka:

  • Wykrój: Burda 1/2012 model 123 z dodaną listwą na zapięcie i ramiączkami o szerokości 3 cm (góra); dół to w sumie trzy marszczone prostokąty + dwie prostokątne kieszenie
  • Materiał: zasłona bawełniana o wymiarach 145 x 300 cm (kawałek mi został)
  • Dodatki: 11 guzików z macicy perłowej
  • A w ręce trzymam lampion, bo żadnej boho torebusi nie mam 😉
error

5 thoughts on “Chcesz być jak Scarlett O’Hara? Proszę bardzo. Tylko spraw sobie zasłonę

  1. KAsiu, kieca jest ekstra. Chodzi za mną podobna od zeszłego roku, nawet wesję próbną góry rok temu uszyłam 😉 Ale coś czuję, że mogę w tym roku nie zdążyć znowu 🙂 Faktura tej tkaniny jest przepiękna i idealnie ją dobrałaś moim zdaniem – przynajmniej wizualnie, bo rozumiem, że jakieś kłopoty mogły zaistnieć po drodze w procesie szycia. Spódnica cudnie się układa, napiszesz, ile luzu na marszczenie dodałaś, mniej więcej?

    Pozdrawiam,

    Kaia

    1. Kasiu, tak się cieszę, że sukienka Ci się podoba 😊. Samo szycie nie było skomplikowane, natomiast zdaje sobie sprawę, że na biuście mogło być jeszcze lepiej, ale że tkanina jest dość sztywna, a zapasy mają swoją szerokość, to jest jak jest. Mimo tego jestem z niej bardzo zadowolona i dziś w tę pierwsze upały zamierzam ją testować. Co do spódnicy, to zmierzyłam tył – 110 cm zmarszczylam do 39 cm (nie liczę zapasów szwów). Z przodu jest 2 x po 55 cm, z czego zostawiłam niezmarszczone ok. 7 cm na listwę na zapięcie. Jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania, wal jak w dym 😉.
      Pozdrawiam serdecznie!

  2. Świetna sukienka. Jak każde Twoje dzieło, tylko podziwiać. Od dawna śledzę Twoje wpisy i muszę przyznać, że aż chce się szyć, gdy obejrzy się to, co tworzysz. Między innymi dzięki Tobie odkurzyłam ostatnio starą maszynę i coś tam tworzę, tylko żałuję, że nigdy nie osiągnę takich umiejętności, jak Twoje. A filmiki na instastories są po prostu rewelacyjne. Dzięki za inspiracje. Pozdrawiam.

    1. Gosiu, ten przemiły komentarz dodał mi skrzydeł! Nawet nie masz pojęcia, ile Twoje słowa sprawiły mi radości. Bardzo Ci za nie dziękuję i jestem wdzięczna, że chciałaś je napisać. Bardzo się cieszę, że wyciągnęłaś maszynę i zaczęłaś szyć. Nie podcinaj sobie jednak skrzydeł, porównując się z innymi, lecz obserwuj swoje postępy z każdą kolejną uszytą rzeczą. I szyj wtedy, gdy czujesz, że to Ci sprawia radość. Zobaczysz, że z czasem ten postęp będzie coraz większy. Pamiętaj, nikt od razu nie zostaje mistrzem (i żeby nie było – mi do mistrzostwa jeszcze daleko i jestem tego bardzo świadoma) 😉 Trzymam mocno kciuki!

  3. Cześć Kasiu,

    Rewelacyjna ta sukienka. Bardzo marzy mi się uszyć podobną, ale do pracy mogę chodzić tylko w rękawach, więc wygrywa rozsądek. No i nie mogę się równać z Twoją figurą, która jest nienaganna. U mnie wystawałoby co nieco tłuszczyku 😉
    Podziwiam Cię za to, że się zdecydowałaś na taką górę. Wymaga ona mega dopasowania i pewnie wielu przymiarek, ale efekt rewelacyjny! Warto było. No i te guziki! Rewelacja 😀

    Pozdrawiam,
    Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *