DAMSKIE,  kombinezony

Kombinezon zielony

Ale zaszalałam, co? Tak mnie ta zieleń ostatnio bombardowała zewsząd, że postanowiłam się z nią zmierzyć i sprawdzić, czy my się polubimy. I to nie że tak ostrożnie i zachowawczo na małym kawałku, ale od razu z pompą i na bogato. Zielony kombinezon sobie wymyśliłam. Ten z Burdy 11/2017 model 114. DSC00789DSC00787DSC00785

Całość skroiłam z trzech metrów tkaniny, którą nazywają karelia, i od razu mówię – nie idźcie tą drogą, to znaczy w przypadku tego wykroju akurat te 3,2 m dla rozmiaru 38 zalecane przez Burdę to nie jest jakoś za bardzo na wyrost i kupcie sobie tyle tkaniny, ile sugeruje przepis. Skoro ja swojej miałam o te 20 cm za mało, musiałam się trochę nagimnastykować, ale ostatecznie udało mi się wszystkie elementy zmieścić na tej płachcie, którą miałam, i to w dodatku przedłużone w sumie o 4 cm (nogawkom dodałam 2 cm i przedłużyłam górę o kolejne 2 cm).  DSC00782DSC00780DSC00809DSC00777DSC00811DSC00776

Szycie z instrukcją obrazkową to pestka. Szycie karelii to przyjemność. Ale szycie spodni z zakładkami z dość mięsistej i sprężystej tkaniny to już jednak spore ryzyko. Uszyłam najpierw spodnie jak stało w przepisie. Spodnie wisiały na wieszaku bardzo zachęcająco, powiedziałabym nawet, że elegancko. Ale jak się z 2D zrobiło 3D, czyli odziałam swe krągłości, to tam, gdzie były zakładki, na sylwetce zrobiła się masakra. Nie będę Wam pisać, jak to, co powyżej kroku i poniżej pasa, nazywamy u nas, ale mówimy na to brzydko i ja nie chciałam myśleć, że coś takiego brzydkiego mam. Rozprułam więc zakładki, ułożyłam w jedną stronę, przystębnowałam. Było już trochę lepiej, ale nadal nie mogłam się pozbyć wrażenia, że nie tak, jak powinno być. Zdecydowałam o dość radykalnej zmianie, czyli rozprułam zewnętrzne szwy nogawek (a zapasy były już obrzucone na owerloku), zlikwidowałam zakładki i zwęziłam nogawki. DSC00794DSC00805DSC00803DSC00801

Po połączeniu góry z dołem kombinezon mogłam już przymierzyć, bo niecierpliwe czekałam na efekt końcowy, a taka przymiarka mogła mi przecież wiele powiedzieć. Niestety powiedziała mi coś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Hej, lala, weź te grabie i idź uprzątnąć okolicę. Mój mąż natomiast, moja skała i opoka, mój pocieszyciel w najtrudniejszych chwilach, zerknął i zaproponował, żebym od naszego syna pożyczyła pas na narzędzia. Potem tych żartów padło jeszcze sporo, a z każdym z nich mój entuzjazm znacząco słabł. Ponieważ jednak nie chciałam tych trzech metrów materiału tak po prostu spisać na straty, zaczęłam szukać rozwiązania i tym sposobem na klapkach kieszeni i wlotach znalazły się ozdobne paski ze świecidełek. Roboczy charakter stroju nieco zbladł, a po dodaniu kokardy w pasie to już właściwie zniknął. Buty na obcasach dopełniły dzieła. DSC00800DSC00797DSC00796

No dobra, prawda jest taka, że w butach na obcasach to ja chodzić na co dzień nie chodzę, od wielkiego dzwonu natomiast to i owszem. Tylko nie wiem, czy z kolei taki kombinezon na wielki dzwon się nada. Jeśli będę go nosić, a myślę, że tak, to raczej w wydaniu codziennym i w towarzystwie trampek (poluję na nowe, ale koniecznie różowe). Mam przy tym nadzieję, że nikt nie będzie mnie ganiał po mieście i wciskał łopaty, miotły albo innych atrybutów przynależnych służbom oczyszczania miasta 😛 DSC00799DSC00795

A Wam która wersja przypadła do gustu? Ganialibyście za mną czy zupełnie nie wiecie, o co mi chodzi?

Pozdrawiam serdecznie, Kasia!

Brak komentarzy

  • Szyję...bo kocham i potrafię

    Nie ma jak oparcie w najbliższych 😀 wiem coś o tym. To tak jak uszyłam sobie złotą spódnicę na sylwestra i chciałam ją ubrac do czarnego golfu, a mąż do mnie …taka długa chyba nie będzie pasować na nasza imprezę, wyglądasz za elegancko… a ja… w golfie za elegancko??? No i cóż, nie poszłam w niej bo przecież za elegancko!!!
    Dla mnie Kasiu bomba… sorry, ale faceci nie maja pojęcia, naprawdę. Ostatnio postanowiłam trochę odświeżyć mieszkanie no i znalazłam piękną szara tapetę, no oczywiście, już usłyszałam, ze będzie jak w bunkrze 🙁 czyli widzisz u mnie też wesoło w tej kwestii.
    Moim zdaniem jest świetnie, dodatki zadały szyku, kolor jest ekstra, wykonanie dla mnie rewelacja, i kiedy zaczęłam oglądać zdjęcia zupełnie mi się tak nie skojarzyły jak piszesz, zuupeełnieeeeee. No i teraz już chyba nie odpuszczę… w tym roku muszę szyć kombinezon, bo w końcu zbieram się już drugi rok. Zrobiłaś mi ogromna ochotę.
    Kasiu! Rewelacja!!!
    Pozdrawiam 🙂

    • Kasia

      Ano, ale z drugiej strony ten mój złośliwy mąż to mi jednak czasem prawdę powie 😉. Chociaż co on tam wie. Czasami to mi się wydaje, że on w ogóle mody nie czuje i się nie zna. A na kolorach to już w ogóle. Ty piszesz, że dla Twojego szary się kojarzy z bunkrem. U mnie też szary to jest temat sporów (choć szarą kanapę udało mi się przeforsować), biały to nie kolor, tylko brak koloru, a najlepsze to są brązy, beże i brak kontrastów 😀. Na szczęście mój syn podchodzi do moich wyborów entuzjastycznie, więc będę miała w nim kiedyś sojusznika 😉.
      Cieszę się, że mogę bez obaw paradować w takim kombinezonie między ludźmi. Teraz tylko zostaje mi poczekać na trochę ciepła i ruszam na podbój ulic, skwerów i komunikacji miejskiej 😀
      Jak wreszcie się zdecydujesz i uszyjesz swój kombinezon, to coś mi się zdaje, że będę zbierać szczękę z podłogi. Już nie mogę się doczekać 🙂
      Pozdrawiam serdecznie!

  • Agnieszka

    No rewelacja!Osobiście uwielbiam kombinezony bo z nimi jak z sukienką. Ubierasz się w taki i masz outfit kompletny 🙂
    Zastanawiałam się nad tym modelem i właśnie obawiałam się tego dołu że będzie wisiał bo takie portki tylko na chudzielcach dobrze leżą.Bardzo dobre zmiany poczyniłaś z tym dołem. Ruszaj w miasto i w ogóle się męskimi komentarzami nie przejmuj!No chyba że komplementami. Też sobie taki uszyję, w granacie. A co!

    • Kasia

      Dokładnie tak! Kombinezon to jak sukienka, a że ma nogawki to już w ogóle wygrywa w większości rankingów wygodowych 😉. Szyj koniecznie, bo jego uszycie, jeśli uniknie się prucia, jest czystą przyjemnością. Ten dół to się nada z tymi zakładkami, pod warunkiem że to będzie coś bardzo lejącego i cienkiego, ale jednak najlepiej z dodatkiem czegoś choć trochę elastycznego. Inaczej radzę je zlikwidować.

    • Kasia

      Dziękuję! Cieszę się, że tak uważasz. Znaczy się, miałam dobre co do niego przeczucia. Dodaję zieleń do swoich barw.
      Pozdrawiam ciepło!

  • justynacabajteczar

    Zgodzę się z przedmówczynią – to Twój kolor! Co do skojarzeń, to gdybyś nie napisała,w ogóle by mi to do głowy nie wpadło,więc wiesz,zakladaj i noś śmiało. Jak zwykle super odszyte.
    A ja mam takie pytanie odnośnie tego materiału – czym on się charakteryzuje, do czego jest podobny, bo nie miałam z nim jeszcze styczności na żywo a w sieći kilka razy się na tą nazwę natknęłam.

    • Kasia

      Tak się cieszę, że do mnie ten kolor pasuje, bo ostatnio dookoła go sporo, co uświadomiło mi, że mi się bardzo podoba, no i chciałabym go w szafie mieć. A jeszcze bardziej się cieszę, że mogę w tym kombinezonie wyjść w miasto 🙂.
      Zdaje się, że Ty miałaś do czynienia z bawegą, więc jakby porównać, to karelia jest w porównaniu z nią bardziej lejąca i sprężysta, ale mięsista, ma też gęsty splot i nie prześwituje. Jest matowa, średnio śliska i ma dodatek włókien elastycznych, więc ładnie się dopasowuje do sylwetki. Strukturę ma podobną do zary, tyle że zara to tkanina wiskozowa, a karelia jest mieszanką wiskozowo-poliestrową. Mam nadzieję, że to Ci pomoże, a jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania, to pisz.

  • Monika

    Kasiu, ja to po prostu patrzyłabym na Ciebie z podziwem, bo wyglądasz obłędnie w tym kombinezonie. Wspaniale go odszyłaś. Poza tym to zdecydowanie Twój kolor. Obydwie wersje – z obcasami i w butach płaskich wyglądają super. Ja pewnie częściej zakładałabym do obcasów, bo uwielbiam je nosić :-). Pozdrawiam Cię serdecznie.

    • Kasia

      Monika, bardzo Ci dziękuję 🙂. Cieszę się z takiego pozytywnego odbioru i tylu komplementów. Jest mi bardzo miło! Obcasy bardzo mi się podobają i uwielbiam takie buty, ale moje nogi już nie, więc na co dzień niestety muszę się zadowolić płaskimi.
      Pozdrawiam ciepło!

  • Anettaszyje

    Jak dla mnie rewelacyjny i jestem zachwycona, całość wygląda super ja kocham kombi i ten mnie teraz powalił, zresztą wiesz, że formę zrobiłam i materiał mam tylko jest problem kupiłam jak zawsze 2,5 m a tu czytam że to będzie mało i jestem w kropce. Czy dokupić ? Czy kupić inny kolor? Tak mi się ten Twój zielony podoba, ze chyba też pokuszę się o rzecz w tym kolorze. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Kasia

      Anettko, tak się cieszę, że mój kombinezon Ci się podoba i powiem Ci, że się właśnie zastanawiałam nawet trochę, czemu Ty jeszcze takiego sobie nie uszyłaś, bo przecież kiedy tylko w Burdzie pojawia się nowy wykrój na kombinezon, to Ty siup i zaraz masz nowe wdzianko 🙂 Może Twoja tkanina jest szersza niż moja (ja miałam 1,4 m) i uda Ci się jakoś wcisnąć tę formę. Poza tym Ty raczej też będziesz szyła mniejszy rozmiar niż ja. Popróbuj jakoś inaczej ułożyć tę formę, może się zmieścisz. W razie czego odszycia i tunel na gumkę możesz zrobić z innej tkaniny. Czekam z niecierpliwością na to, co wymyślisz 🙂
      Pozdrawiam serdecznie!

  • oldnanny

    Kasiu, ten kombinezon jest śliczny, zdobienia dodają mu wiele uroku, z bucikami na obcasie jest bardzo szykowny. I kolor też Ci pasuje. Mnie zupełnie nie wpadłoby do głowy żeby jakąś miotłę do tego dorabiać, ale kto za mężczyznami trafi. Jak mi w domu takie rzeczy mówią (a mówią) to zamykam uszy i w ogóle stwierdzam że się nie znają. A później miażdżę dowodami zdjęciowymi ze znanych sieciówek na ten przykład 🙂
    Dopiero teraz przyjrzałam się cięciom tego kombinezonu, w sumie fajne są, rękawy nie wszywane to dla mnie duży plus. Górne kieszonki są w dechę. Szkoda że tych zakładek w spodniach trzeba się pozbywać, ja na pewno musiałabym je wyrzucić, ale nie wierzę że na Tobie się nie układały :-))) Masz super rzecz. Pozdrawiam!

    • Kasia

      Bardzo Ci dziękuję za ten przemiły komentarz 🙂
      Wyobraź sobie, że naprawdę te zakładki to był koszmarek. Sylwetka to jedno, ale chyba jednak użyłam nieodpowiedniej tkaniny. I tak najważniejsze, że udało mi się z tego wybrnąć i teraz spodnie są jak należy. Chłopy chłopami, ale to ja miałam takie pierwsze skojarzenie, a jak się nim odważyłam podzielić, to mąż popuścił wodze fantazji i już nie dało się go inaczej zatrzymać niż groźbami 😉 Tak czy inaczej te skojarzenia wyszły mi trochę na dobre, bo sobie trochę więcej trudu zadałam i wpadłam na ten pomysł z tasiemkami. Z nimi to mi się ten kombinezon bardzo podoba.
      Pozdrawiam serdecznie!

  • Jolanta

    OMG! Ja się dorobiłam w domu trzech „znawców”, z tego jeden zagląda na blogi innych moich „koleżanek po fachu” i mi donosi, co która uszyła. I co usłyszałam? „Oooo, Kitka uszyła kombinezon! Takiego nie masz! Machnij sobie z jeansu!” Zatem, przy najbliższym napływie kasy nabędę ze 4 m cienkiego jeansu, a przy najbliższym, zupełnie nieoczekiwanym wolnym, machnę sobie kombinezon! I założymy szpilki i pójdziemy w miasto i niech nam kto spróbuje z miotłą podejść 🙂

    • Kasia

      Jolu, kombinezony rządzą! I Ty też 😀 Nabywaj jeans, szyj kombinezon i ruszamy na podbój. Świat legnie nam u stóp.
      Masz super chłopaków zaangażowanych w Twoją pasję. Takie wsparcie to ekstra sprawa.
      Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

  • Basia

    Oj… taka butelkowa zieleń była moim ukochanym kolorem! Odnośnie skojarzeń, to coś wiem na ten temat. Swego czasu uszyłam sobie piękny żakiet, Burda 8/2017, model 117, w moim, do niedawna, ulubionym kolorze, mianowicie mięta/turkus. Piszę „do niedawna”, ponieważ tutaj z kolei mój Mąż stwierdził, że uszyłam sobie kitel… Tak się z niego cieszyłam, a w efekcie ubrałam tylko raz i jakoś mój szyciowy zapał przygasł… Muszę się obfotografować i pokazać tu i tam, może kobiety pochwalą i odczarują ten mój „kitel”… 😉
    Kombinezon świetny! Z butami na obcasie prezentuje się bardzo elegancko. Jakiś żakiecik w chłodniejszy dzień i jest miód malina! A w razie, gdyby grabki jednak zrobiły komuś krzywdę, to jestem ja i mój kitel… 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Kasia

      Serio, taki dopasowany i elegancki żakiet mógł się komuś skojarzyć z kitlem?! No to potwarz jest okrutna 😉 A to mąż jeden!
      Cieszę się bardzo, że kombinezon budzi takie pozytywne odczucia, bo po przeczytaniu tych wszystkich pozytywnych komentarzy już nie mogę się doczekać wiosny, żeby go założyć. Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie!

  • Mitania

    Boski : ) Zaczarowałaś go tymi błyszczącymi dodatkami i nawet by mi przez myśl nie przeszło żeby Cię zagonić do grabienia liści ; ) Nie dość,że zdolna to jeszcze sprytna : )

  • Krawcownia-Beaty

    Kasiu, gdybyś nie napisała to w ogóle bym nie skojarzyła z zielonymi służbami. Kombinezon bardzo mi się podoba, właśnie taki mi się marzy 😉 kolor jest idealny i fajnie to wymyśliłaś ozdabiając kieszonki taśmą. Ale jednak bardziej mi się podobasz w butach na obcasie 😉 Pozdrawiam

    • Kasia

      To się nazywa moc dodatków 😉 Wiem, że z butami na obcasie jest elegancko i że w ogóle to już mucha nie siada, ale że miasto przemierzam piechotą i komunikacją miejską, buty na obcasach by mnie wykończyły. Te zostawiam sobie na specjalne okazje, ewentualnie na te dni, kiedy wiem, że będę się głównie wozić samochodem 😆. Bardzo dziękuję Ci za odwiedziny i komentarz.

  • Pracownia Ady

    Kasia, Świetny kombinezon, który bajersko się prezentuje na Twojej przezgrabnej figurze 🙂 Bardzo mi się podoba rozwiązanie z kieszonkami i rękawem, takie inne, świeże i bardzo ładnie wygląda. No i pięknie odszyty :)))
    Kombinezon jest dosyć specyficzną częścią garderoby, no chyba, że wygląda jak bluzka ze spodniami, ale wtedy to już nie kombinezon … Mam trochę inne doświadczenie – mój nabyłam (sic!) na wyraźną zachętę mojego M. w butiku w Chorwacji. Ma wzorek (jest bez rękawów) i ten wzorek jest całkiem dla mnie OK, ale ilekroć mi wpada w ręce, mam skojarzenie z takim tandetnym kombinezonem z lat 90-tych …i nic nie jestem w stanie na to poradzić.
    Taki jednokolorowy wydaje mi się o niebo lepszym rozwiązaniem, do tego w pięknej zieleni – pomysł ze zdobieniami ekstra 🙂 Na pewno nie przejmowałabym się uwagami innych, nawet najbliższych, nie znają się !!!
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Kasia

      Ada, bardzo dziękuję Ci za komentarz i tyle miłych słów ☺. Fakt, kombinezon to nie jest jakiś tam zwykły ciuch i mi na przykład chwilę zajęło przekonanie się do tej części garderoby, no bo jak to tak cała w jednym kolorze i to od stóp do głów (kombinezony letnie jakoś tak łatwiej mi było oswoić natomiast). A może ten Twój wzorzysty kombinezon dałoby się jakoś uspokoić – może jakąś jednolitą narzutką? A zresztą co się przejmujesz, lata ’90 wróciły do łask. Wrzuć zdjęcie tego kombinezonu na insta. Chciałabym go zobaczyć.
      Pozdrawiam serdecznie ☺

    • Kasia

      Pani Danusiu, pięknie dziękuję! Uważam, że ta forma całkiem się Burdzie udała, tylko trzeba uważać na te nieszczęsne zakładki 🙂 Trzymam kciuki za udany projekt!
      Pozdrawiam serdecznie.

  • Dalwi Szyje

    Bardzo ładny kombinezon, w sumie nie dziwię się, że 3 metry tkaniny proponują bo jest długi rękaw i długie spodnie, dodatkowo kieszenie. Wspaniale wyglądasz jednak dla mnie najlepsza jest wersja elegancka. Kieszenie dają ładny efekt, zwróciłam na ten wykrój w Burdzie uwagę, własnie na te kieszenie.

    • Kasia

      Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i komentarz 🙂
      Mi też najbardziej podoba się wersja elegancka, ale w butach na obcasach na co dzień to ja niestety nie chodzę. Może jednak od czasu do czasu na krótkich dystansach będę pomykać 😉

  • Redhaireddressmaker

    Ten kombinezon jest ekstra!!! Kocham ten kolor i chętnie bym nosiła 😉 Idealny zarówno do szpilek, jak i trampków, super! 🙂 W przypadku kombinezonów często występuje skojarzenie ze służbami porządkowymi, ale kto by się tym przejmował 😉 😉 😉 Ozobne paski w Twoim kombinezonie zdecydowanie zniwelowały roboczy charakter 🙂 Pozdrawiam! 🙂

    • Kasia

      Dziękuję! Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Tak sobie właśnie myślę, że jest w Twoim stylu. Wyobraźnia podpowiada mi, że wyglądałabyś świetnie!
      Pozdrawiam ciepło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *