bluzki/koszule,  DAMSKIE

Skosy, kąty i trójkąty oraz koło, czyli wpis zupełnie niematematyczny

Miałam szyć kurtko-żakiet, uszyłam bluzkę. Z prozaicznego zupełnie powodu – znowu chciałam mieć coś szybko i łatwo. I tak się właśnie sprawy potoczyły.

Wybrałam sobie model 128 z najnowszej burdy. Spodobały mi się ukośne cięcia, kąty i ulubiona długość rękawa, czyli innymi słowy cały model przypadł mi do gustu. Nie będę się rozpisywać, dzisiaj będzie bardziej fotograficznie.

Jest więc przód:DSC00332

oraz tył: DSC00337

Są też wspomniane kąty. Tutaj, przyznam szczerze, miałam trochę zabawy, bo uparłam się, żeby było idealnie.DSC00334

Tu też mi zależało na zachowaniu linii ciągłej :). DSC00339

Za punkt honoru przyjęłam sobie, że mi się wszystkie linie będą schodzić. Na szczęście się udało całkiem nie najgorzej :). DSC00336

Kiedy zaczęłam przymierzać bluzkę do różnych dołów, doszłam do wniosku, że nie mam na razie koncepcji na jej noszenie. Jest dość krótka i szeroka, więc zimową porą należałoby chyba coś pod nią założyć, żeby nie świecić golonką czy innymi boczkami i nie wietrzyć cynaderek ;). W każdym razie na żywym organizmie, w rozmaitych wersjach, bluzka wygląda jak poniżej.

Tak sobie przeszukując szafę, natrafiłam na spódniczkę całkiem letnią, z elastycznej popeliny bowiem wykonaną. Uszyłam ją na podstawie modelu 110 z burdy 2/2014. Bardzo ją lubię. Co więcej, całkiem nieźle wygląda z nową bluzką 🙂 DSC00395

 

Brak komentarzy

Skomentuj Kasia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *