DAMSKIE,  sukienki

Snowflake

To już postanowione! Żegnam się z zimą. Prognoza pogody od tygodnia niezmiennie na swoich wykresach pokazuje, że idzie zmiana. Do tego łupie mnie w kościach (tych, co niegdyś połamane były), czacha mi ciąży, a do sypialni mimo zasłoniętych okien co rano próbuje przedostać się coraz więcej światła. Nie ma bata, wiosna idzie. Nikt mnie mnie nie przekona, że skoro mamy luty, to zima musi być w pełni. dsc07381dsc07390dsc07388

Tak się złożyło zupełnie niezamierzenie, że żegnam się z zimą prostą białą sukienką, której zapowiedź mogliście już zobaczyć w poprzednim poście. To kolejne podejście to tego modelu. Poprzednia realizacja miała charakter raczej sportowy, ta zaś jest nieco bardziej neutralna. Uszyłam ją ze średnio grubej z dzianiny bawełniano-wiskozowej typu punto w jodełkę. Karczek odszyłam tym samym materiałem, zaś dolną część zaopatrzyłam w podszewkę, ponieważ niezaopatrzona mogła zdradzać pewne tajemnice. A że prosta ta sukienka jak… (niech sobie każdy wstawi tu, co chce), to i więcej na jej temat nie ma co pisać. No chyba że to, że za tę jej prostotę i odrobinę miejsca w talii, to ja ją lubię od pierwszego włożenia.  dsc07404dsc07397dsc07393

No dobra, wiosna wiosną, ale dzisiaj to jednak trochę wiało. I jak tym jednym stopniem powyżej zera zawiało, a słońce bryknęło za chmurkę, to tak chłodnawo się robiło. Także trzymam się tego, że zima już za nami, ale ubierać się muszę cieplej. Albo zdjęcia robić w domu do czasu, aż sąsiedzi przestaną mieć pretekst, żeby patrzeć ze zdziwieniem na wariatkę, co to ubrać się, jak przystało na luty, nie potrafi.dsc07382

Brak komentarzy

  • Uszyta

    Gdy na bloglovinie zobaczyłam zapowiedź posta to zrobiłam tylko: wow. Ta sukienka jest świetna. Chodzi mi ostatnio po głowie coś takie prostszego, na co dzień i chyba mam jednego faworyta 😀

  • Monika

    Urocza jest ta sukienka, świetnie w niej wyglądasz. Bardzo lubię biel, prostotę, a dekolt jest śliczny, takiego jeszcze nie szyłam. Ja też uważam, że zima już się skończyła, ale to co widzę za oknem temu przeczy :-), pozostaje nam zatem odganiać ją tak energetycznymi kreacjami jak Twoja:-), pozdrawiam.

    • Kasia

      Monika, dziękuję za ten miły komentarz. Wiem, że ten krój dołu to nie Twoja bajka, ale jeśli podobają Ci się takie serduszkowe dekolty, to w Burdzie 1/2013 jest sukienka z takim i ołówkowym dołem. Może kiedyś się skusisz :).
      Pozdrawiam serdecznie!

      • Monika

        Kasiu, dzięki za podpowiedź:-), muszę sprawdzić czy mam ten numer. Faktycznie, ja się w tym kroju dołu bym nie odnalazła, ale lubię podziwiać go na innych, np. Tobie:-). Dekolt serduszko plus dół ołówkowy to dla mnie rewelacyjne połączenie i bardzo kuszące:-), dzięki, ściskam.

  • Anettaszyje

    Jesteś bardzo dokładna, w tej sukience wszystko jest takie dopracowane i ten kolor wiosenny cudowny, oj jak tęskno za tą wiosną. Dekolt to pierwsza klasa, odszyty jak z żurnala. Bardzo tą stylizacją mi poprawiłaś humor i aż mi się przypomniało, że mam też w zapasach ecru punto milano i zabiorę się za szycie, a niech ta wiosna w końcu się stanie. Pozdrawiam 🙂

    • Kasia

      Anetta, i vice versa :). Uśmiecham się od ucha do ucha. Z Ciebie jest taka błyskawica, że lada moment pochwalisz się jakąś super sukienką. Albo innym ciuszkiem.
      Dziękuję za miłe słówko :). Pozdrawiam serdecznie.

  • martaszyje.pl

    Wow efekt finalny jest super, po poprzednim poście byłam ciekawa tej sukienki. Wykrój jest bardzo intrygujący i bardzo mi się podoba, niestety nie mam tej burdy. Sukienka bardzo ładnie i starannie odszyta, widać że poświeciłaś na to dużo czasu.

    • Kasia

      Dziękuję! Cieszę się, że się podoba. Uszycie tej sukienki wcale nie wymaga tak wiele czasu, ale miło, że dostrzegasz jakość wykonania :). Jest mi bardzo miło.

  • Szyję...bo kocham i potrafię

    Kasiu, w sukience się zakochałam ! Jest piekna, aż mi się takiej białej zachciało 🙂 Wygladasz mega! Sąsiadami sie nie przejmuj, pomyśl, że jesteś „gwiazdą” i należy Ci sie chociaż 5 minut przed obiektywem, niczego złego nie robisz 🙂
    Co do samej wiosny, mi też już się sni po nocach, ale u mnie na Mazurach jeszcze z tym nie jest tak dobrze, bo zimno jest przeraźliwie, śnieg co chwila posypuje i jakoś trzeba to przetrwać. ja już uzbroiłam się w cierpliwość i czekam… ale ciesze się z każdego promyka słońca 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Kasia

      Beata, dziękuję 🙂. Sąsiadami aż tak się nie przejmuję. Bawią mnie natomiast ich spojrzenia, a czasami nawet uwagi 🙂. Ja o wiośnie zaczynam już intensywnie myśleć niemal od razu po grudniowych świętach, więc w lutym nie przyjmuję już do siebie żadnych racjonalnych argumentów dotyczących tego, że wciąż trwa zima ;-). No i mam tak jak Ty z tymi promykami słońca. Każdy jeden mnie cieszy niezmiernie. Ludzie w pracy zasłaniają okna, bo im świeci, a ja najchętniej niczym bym tego słońca nie zasłaniała – nawet jeśli mi czasem trochę przeszkadza 🙂. Na szczęście jednak w końcu się porządnej wiosny doczekamy.
      Pozdrawiam serdecznie!

  • Nataliaszyje

    Haha, ależ mnie rozbawiłaś tym nawołującym wiosnę barwnym opisem . I powiem Ci ze ja tez ja czuje !☺️ Pięknie Ci w tym odcieniu ,takiej złamanej śmietanowej bieli -tak to przynajmniej wyglada na moim monitorze ☺️ W podobnym kolorze pamietam szylam niedawno koszule bez kołnierza ,taka na codzień i również pięknie ten kolor pasował do Twej karnacji . Bo ze sukienka doskonale odszyta ,w to nawet nie wątpię ☺️

    • Kasia

      Natalia, dziękuję! Cieszę się, że Cię rozbawiłam :). Co do bieli, to masz absolutną rację. W takim czystym odcieniu wyglądam źle, ale już w takiej śmietankowej czuję się świetnie i zdaje się, że całkiem dobrze wyglądam :).
      Pozdrawiam serdecznie!

  • tkaninka

    Oj tak! U mnie już wiosna w pełni, w sercu 🙂 Jak już nadejdzie ta za oknem to już w ogóle będzie raj 🙂 Świetna sukienka! Pasuje idealnie do Ciebie 🙂

  • Szyjąca Edyta

    Do tej pory nie widziałabym na sobie ubioru total white, raczej wolę się trzymać schematu: góra jaśniejsza, dół ciemniejszy – ale chyba tak sukienka odczarowała moje myślenie. Bardzo twarzowa i pięknie wykonana.
    U mnie wiosna owocuje postanowieniem, że będę komentować wartościowe wpisy na blogach 🙂 Oby to było trwałe, bo z doświadczenia wiem, że miłe słowo to miód na serce!

    • Kasia

      Edyta, dziękuję :). Bardzo mi miło na myśl, że swoją uszytą rzeczą mogę zmienić czyjeś myślenie. Ale przyznam Ci się, że stosuję podobną zasadę dotyczącą ubioru, bo też w takim zestawieniu czuję się najlepiej. Tyle że sukienek to raczej nie dotyczy ;).
      Masz rację, każde miłe słowo cieszy i uskrzydla. Dziękuję za odwiedziny i komentarz :). Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *